„Kattencafé Kopjes” czyli kawa z kotami

Każdy kto mnie zna, wie że jestem straszną kociarą. Koty kocham miłością bezgraniczną i zazwyczaj z wzajemnością. Sama w domu mam dwa koty rasy Maine Coon. Ale o nich opowiem innym razem. Dzisiaj chciałabym zabrać Was do kociej kawiarni mieszczącej się w Amsterdamie.
16583489_720134464818035_666573933587202048_n.jpg

Czytaj dalej

Reklamy

Moje pierwsze chwile na emigracji

Po długiej nieobecności, wracam z kolejnym nowym wpisem, tym razem w ramach wiosennego projektu Klubu Polek na Obczyźnie „Mój pierwszy dzień na emigracji”. Ja opiszę po krótce co działo się krótko przed moją przeprowadzką, jak i pierwsze tygodnie po niej.

Niedawno robiąc porządki w piwnicy, w jednym z pudeł znalazłam swój ”bilet w jedną stronę” do Holandii. Wróciły wspomnienia sprzed prawie 12 lat, którymi się Wami dzisiaj podzielę. O tym dlaczego się tutaj znalazłam pisałam tutaj, więc nie będę się teraz zbytnio rozpisywać.

IMG_20170417_162156.jpg

Czytaj dalej